Grecja kusi setkami wysp, lecz te mniej uczęszczane skrywają własne charaktery. Zamiast skupiać się na Santorini czy Mikonos, warto skierować wzrok na miejsca, gdzie ścieżki wiją się bez pośpiechu. Folegandros, Alonissos, Kastellorizo, Kythira i Astypalaia należą do takich zakątków. Każda z nich oferuje unikalny krajobraz i codzienne życie mieszkańców, które przyciąga tych, co szukają wytchnienia.
Na Folegandros wylądujesz promem z Pireusu lub Santorini, a potem wspinaczka do Chory odsłoni białe domy wsparte na urwiskach. Ta wyspa z archipelagu Cykladów zachowała surowość skał i ciszę, bo dojazd wymaga cierpliwości. Spacerując po brukowanych uliczkach, natkniesz się na tawerny serwujące lokalne koźle mięso pieczone powoli lub świeże ośmiornice. Plaża Katergo wymaga zejścia po stu stopniach, nagradzając krystaliczną wodą i pustką. Wiosną kwitną tu dzikie kwiaty, a latem wieczory wypełniają rozmowy przy ouzo w małych knajpkach. Mieszkańcy zajmują się hodowlą kóz i rybołówstwem, co widać w prostocie dań. Noclegi znajdziesz w pokojach z widokiem na morze, gdzie hałas ustępuje szumowi fal. Wyspa ta przyciąga piechurów – szlaki prowadzą do latarni morskiej Aspropounta, skąd panorama zapiera dech. W dawnych czasach służyła jako miejsce zesłania, dziś to schronienie przed zgiełkiem.
Folegandros
Tamtejsze urwiska schodzą prosto do morza, tworząc naturalne baseny, w których woda mieni się odcieniami błękitu. Lokalne ścieżki, zwane monopatia, łączą osady i plaże, zachęcając do długich wędrówek. W Chora, stolicy, kościół Panagia dominuje nad krajobrazem, a wokół niej kawiarnie z widokiem na horyzont. Jedzenie opiera się na tym, co daje ziemia i morze – fasola fava, sałatki z dzikich zielin czy ryby prosto z łodzi. Wyspa ma tylko jedną drogę asfaltową, reszta to kamienne dróżki, co podkreśla jej autentyczność. W lecie organizowane są lokalne festy z muzyką i tańcami, ale bez tłumów turystów. Dojazd promem z Pireusu trwa około ośmiu godzin na wolniejszym statku, co samo w sobie jest przygodą. Na miejscu wynajmij skuter, by objechaćLivadaki czy Angali, gdzie plaże kuszą piaskiem i skałami do skoków.
Każda wizyta na Folegandros uczy szacunku do natury, bo wyspa nie wybacza lekkomyślności – fale bywają silne, szlaki strome. Mieszkańcy witają serdecznie, dzieląc się historiami o dawnych piratach, którzy tu cumowali. To miejsce dla tych, co wolą obserwować gwiazdy nad morzem niż imprezy do świtu.
Alonissos
Alonissos z archipelagu Sporadów chroni park narodowy morski, gdzie pływają morświnówki śródziemnomorskie. Prom z Volos lub Skiathos zabierze cię na wyspę, gdzie Patitiri pełni rolę portu z tawernami. Główne miasteczko Chora wznosi się na wzgórzu, z domami oplecionymi bugenwillami. Plaży jak Chrissospilia czy Kokkinokastro łączą się z morzem przez sosnowe zagajniki. Lokalna kuchnia stawia na miód tymiankowy, sery z krowiego mleka i świeże ryby. Wiosną wyspa tonie w kwiatach, a jesienią nurkowie badają wrak Perissa. Szlaki piesze okrążają wyspę, prowadząc do opuszczonych wiosek. Noclegi w małych hotelikach lub agroturystykach oferują spokój. Wyspa unika masowej turystyki dzięki restrykcjom parku – nie ma tu wielkich kompleksów.
W Alonissos codzienne życie kręci się wokół morza: rybacy wracają z połowem, a turyści wypływają na obserwacje delfinów z lokalnymi przewodnikami. Droga do Agios Dimitrios wije się przez gaje oliwne, kończąc na plaży z grotą. Latem woda nagrzewa się do przyjemnych temperatur, idealnych na snorkeling. Mieszkańcy pielęgnują tradycje, jak tkactwo czy garncarstwo, co widać na małych warsztatach. Wyspa ta łączy lasy z morzem, tworząc mikroklimat wilgotny i zielony. Dojazd z Aten wymaga przesiadki, ale warto dla tej dzikości.
Tutaj czas płynie wolniej – spacer do klasztoru Evangelistria odsłoni freski i widok na bezkresne morze. Dla miłośników natury Alonissos staje się bazą do eksploracji całego archipelagu.
Kastellorizo
Kastellorizo, zwane też Megisti, leży blisko Turcji, co nadaje jej śródziemnomorski urok z kolorowymi domami. Prom z Rodos dociera tu po trzech godzinach, lądując w porcie pełnym kafe. Główne miasteczko z czerwonymi dachami wspina się po schodach, z Meczetem i kościołem. Plaża Plakes z czerwonym piaskiem i klifami przyciąga nurków. Kuchnia miesza greckie smaki z bliskowschodnimi – bakława, świeże owoce morza, jogurty z miodem. Wyspa ma tylko kilka kilometrów kwadratowych, co ułatwia zwiedzanie pieszo. W lecie wieczory wypełniają koncerty w amfiteatrze. Historia pełna jest opowieści o wojnach i filmie „Mediterraneo”, nagranym tu.
Na Kastellorizo brak samochodów zachęca do spacerów – od portu do latarni morskiej prowadzi ścieżka z widokiem na Turcję. W muzeum morskim zobaczysz modele statków i relikty. Plaża Vrothokastro łączy się z grotą, gdzie kąpiel w błękicie jest niezapomniana. Mieszkańcy żyją z turystyki i rybołówstwa, witając gości kawą na tarasach. Wyspa ta pachnie jaśminem i historią Levante. Noclegi w willach z balkonami na morze oferują intymność. Dojazd z Rodos jest prosty, ale wyspa pozostaje kameralna.
Tutaj granica między morzem a niebem zaciera się na horyzoncie, a codzienne rejsy do zatoczek pozwalają odkrywać ukryte plaże. Kastellorizo to esencja wyspiarskiego życia bez komercji.
Kythira
Kythira unosi się między Peloponezem a Kretą, z promami z Gythio czy Pireusu. Stolica Kythira w stylu weneckim ma brukowane ulice i wiatraki. Wodospad Neraida w wąwozie spływa do morza, tworząc naturalne baseny. Plaży Limeni czy Diakofti kuszą białym piaskiem i wydmami. Kuchnia bazuje na królikach w winie, serach i oliwie z lokalnych gajów. Szlaki prowadzą do jaskiń i ruin starożytnych. Wyspa ta, mitologicznie powiązana z Afrodytą, zachowała folklor w muzyce lyra. Noclegi w wiejskich domach dają poczucie izolacji.
Na Kythirze eksploruj Paleopolis z mozaikami rzymskimi czy zamek w Mylopotamos. Drogi wiją się przez doliny z cyprysami, kończąc na plażach Fuari. Mieszkańcy uprawiają ziemię, dzieląc się figami i winogronami. Wiosną festiwale z tańcami lyra wypełniają wsie. Lotnisko ułatwia dojazd, ale promy dają więcej czasu na podziwianie morza. Wyspa łączy góry z morzem, oferując wspinaczki i kąpiele. Tradycyjne piekarnie serwują paximadi z kminkiem. Dla aktywnych – rowerowe trasy przez interior.
Tutaj natura dominuje: strumienie, jaskinie Mylopotamos i latarnia na przylądku Spathi. Kythira przyciąga tych, co szukają greckiej prowincji bez tłumów.
Astypalaia
Astypalaia z Dodekanezu ma kształt motyla, z promami z Kos czy Pireusu. Chora na wzgórzu z zamkiem joannitów góruje nad portem. Plaży Livadi czy Pachia Ammos łączą żwir z turkusem. Kuchnia stawia na langusty, kozie sery i miód. Wiatraki i kościoły punktują krajobraz. Szlaki piesze okrążają wyspę, do plaż Vatses wymagających łodzi. Wyspa ta, z lotniskiem, pozostaje spokojna dzięki małym rozmiarom.
W Astypalai zwiedzaj muzeum archeologiczne czy grotę Drakontas. Mieszkańcy witają na targach świeżymi produktami. Plaża Maltezana to spokojna zatoka z tawernami. Latem rejsy do sąsiednich wysepek. Noclegi w Cycladic domach z widokami. Wyspa łączy skalistość z zielenią dolin. Tradycje jak festiwal langust przyciągają smakoszy. Dla ptaków – obserwacje na przylądkach.
Tutaj morze otacza z każdej strony, a zachody słońca z Chory malują niebo pomarańczem. Astypalaia to harmonia skal i wody, idealna na urlop z dala od hałasu.
Te wyspy pokazują Grecję autentyczną – od skalistych Cykladów po zielone Sporady. Każda wymaga wysiłku w dojeździe, nagradzając spokojem i kontaktem z mieszkańcami. Wybierając je, doświadczysz wyspiarskiego rytmu bez pośpiechu kontynentu.
Folegandros przypomina o sile wiatru meltemi, kształtującego urwiska i uspokajającego wieczorami. Spacer do plaży Agios Nikolaos wiedzie przez winnice, gdzie winorośl wije się po tarasach. Tawerny w Karavostasis serwują grillowane ryby z cytryną i oregano, proste, ale świeże. Wyspa ma jedną księgarnię w Chora, pełną map i przewodników po szlakach. W dawnych kopalniach barytu można zobaczyć ślady pracy przodków. Dla tych co płyną tu jachtem, zatoczki oferują cumowiska bez opłat.
Alonissos rozszerza się na park, gdzie zakaz motorówek chroni rafy. Wioska Steni Vala słynie z warsztatów tkackich, gdzie kobiety farbują wełnę naturalnymi barwnikami. Plaża Leftos Gialos ma tawernę z domowym winem. Jesienią grzybiarze zbierają tu borowiki. Klasztor Stavros zachował bizantyjskie ikony. Wyspa ta przyciąga żeglarzy na kotwicowiska w Zizimii.
Kastellorizo budzi wspomnieniami diaspory – wiele domów należało do emigrantów z Australii. W porcie cumują kaiki z Turcji, handlując przyprawami. Plaża Paralia to wąski pasek z parasolami. Filmowy amfiteatr organizuje pokazy pod gwiazdami. Wyspa ma jedyną piekarnię z chlebem na zakwasie. Dla nurków – wrak w zatoce Mandraki.
Kythira zaskakuje plażą Kaladi z grotami, dostępną łodzią. Wioska Potamos ma neoklasyczne domy i sklepy z miodem. Szlak do wodospadu Mylopotamos prowadzi przez sadzawki. Mieszkańcy grają w tavli w kafe, zapraszając do stołu. Wyspa ta ma jedyne czynne młyny wodne w Grecji. Przylądek Moudari oferuje samotne kąpiele.
Astypalaia ma plażę Kaminakia z czerwoną ziemią, idealną na nudystykę. W Chora kawiarnia z widokiem serwuje lody z lokalnych migdałów. Rejs do Koutsomitis odkrywa wrak i ryby. Wyspa słynie z festiwalu wina w Analipsis. Dla rowerzystów – trasa do Vathy przez doliny.
Planując wyjazd, pomyśl o wczasach na tych wyspach, gdzie każdy dzień przynosi nowe odkrycie. Od skalnych plaż po górskie ścieżki, Grecja z dala od szlaków turystycznych czeka na eksplorację.